Agnieszka Zygmunt

BLOG Agnieszki Zygmunt

BEAUTY and the Beast

Do czego ten pędzel?

Do czego ten pędzel?

Pędzle do podkładu oraz do konturowania twarzy

Używacie pędzli do makijażu? Kupiłyście cały zestaw (niepotrzebnie), a i tak używacie tylko jednego? Przed Wami mała ściągawka, dzięki której dowiecie się który pędzel do czego służy i jak się z nimi obchodzić.

Chciałam potraktować ten post zupełnie serio, dopóki moja koleżanka z redakcji, która siedzi dokładnie za mną, nie wybuchła śmiechem na widok jego tytułu. Co jest takiego śmiesznego w temacie pędzli do makijażu? To, że jeden z nich (Estee Lauder, konturujący do podkładu) wygląda jak nadgryzione lody na patyku? A może to, że sprawdzając z jakiego są włosia, zdobywa się wiedzę z zakresu zoologii (bo kto wie jak wygląda soból albo wiewiórka syberyjska?). Nie, pędzle do makijażu to naprawdę poważny temat :).

Widok całego arsenału malarskiego rozkładanego codziennie rano przed lustrem lub co gorsza zabieranego ze sobą na każdy, nawet dwudniowy wyjazd na pewno bawi mężczyzn. "A po co Ci ich tyle?! Naprawdę używasz wszystkich?" - jednak jeśli usłyszałaś to z ust innej kobiety możesz być pewna, że tak naprawdę to podziw dla Twoich umiejętności. W końcu nie każdy ma w sobie gen Picassa, a makijaż wykonywany pędzlami zawsze wygląda mega profesjonalnie.

Czy warto inwestować w pędzle? Tak, ale nie od razu w cały zestaw 24 czy 36 sztuk. Pędzle najlepiej kupować pojedynczo. Dlaczego? Po pierwsze, i tak nie będziesz używać ich wszystkich. Naprawdę. Po drugie, każda firma ma swoje niepowtarzalne kształty i tworzywa, z których są wykonane, więc najlepiej jak sama skompletujesz swój idealny zestaw. Zacznij od pędzli do oczu - tu zobaczysz największą różnicę. Moim ostatnim odkryciem jest pędzel Sisley "kopytko", który służy właśnie do blendowania czyli rozcierania cieni na powiekach. Do tej pory używałam "kulki" czyli pędzelka o kulistym kształcie, ale "kopytko" idealnie wpasowuje się między powiekę, a sklepienie łuku brwiowego (zobacz na zdjęciu).


 
 
Na co zwracać szczególną uwagę:
1. Czy pędzel nie drapie - podrażnienie twarzy zbyt twardym włosem wygląda jak uczulenie (na skórze pojawia się kaszka), a pędzelek do makijażu oczu potrafi kłuć w powieki jak igła. Brrr!
2. Czy nie wypadają z niego włoski - jeśli pędzel gubi je podczas mycia, zwłaszcza na początku, nie jest tak źle, jednak jeśli zbierasz pojedyncze włoski z twarzy za każdym razem jak robisz makijaż świadczy to o słabej jakości pędzla.
3. Z czego jest wykonany - włos naturalny albo syntetyczny, to ważna informacja zwłaszcza dla osób uczulonych na zwierzęcą sierść.
4. Jakiej długości ma trzonek - pędzel musi dobrze leżeć w dłoni, w końcu jesteś malarką i Twoje ruchy powinny być płynne. Pędzle mają różną długość i grubość. Ja wolę te długie, ale nie dłuższe niż moja średniej wielkości kosmetyczka i pudełko do ich przechowywanie (nic nie irytuje mnie bardziej niż JEDEN niemieszczący się pędzel, zwłaszcza jeśli zapakowałaś już wszystko).  

Jak dbać o pędzle:
Przed pierwszym użyciem... możesz nałożyć na nie zwykłą odżywkę do włosów na 10 minut, po czym ją dokładnie spłukać. Nawet twarde włoski zrobią się wtedy mięciutkie.
Po każdym użyciu... spryskać je specjalnym sprayem dezynfekującym do pędzli lub przetrzeć je nasączoną chusteczką dla niemowląt.
Raz na jakiś czas... wyczyść je dokładnie specjalnym płynem lub letnią wodą z odrobiną szamponu do włosów. Pędzle ocieramy o dłoń lub skrawek miseczki z wodą w te i nazad (ruch jakbyś chciała pomalować coś farbą. Potem odciskamy wodę ręcznikiem papierowym i zostawiamy do wyschniecia w pozycji poziomej, uważając żeby włoski nie uległy odkształceniu. Niektórzy polecają suszenie pędzli w pionie np. wkładając je do kubka włoskami do góry, jednak wiem, że w ten sposób pędzle (zwłaszcza te do twarzy) się pusza.


 
Na koniec powinnam napisać, że pędzle powinno używać się zgodnie z ich przeznaczeniem. Bez przesady, nic się nie stanie jeśli pędzlem do pudru mineralnego nałożysz ten zwykły. Sprawdź, który pasuje najlepiej do kosmetyków, które używasz.

Makijaż zrobiony pędzlami dłużej się trzyma (zwłaszcza ust) i jest bardziej subtelny, więc mniejsza szansa, że skończysz "zmalowana". I jeszcze jedno. Tak jak we wszystkim, ćwiczenie czyni mistrza, więc nie zniechęcajcie się początkowymi niepowodzeniami. Gwarantuję Wam, że po pewnym czasie zaczniecie się zastanawiać jak poradzić sobie z makijażem nie mając pod ręką ulubionego pędzelka ;)

 
2KOMENTARZE
Tagi:makijaż / make up / pędzle

Dodaj komentarz

System antyspamowy.

Żeby dodać komentarz zaznacz kolory: czarny fioletowy
Wyślij

KOMENTARZE (2)

Moooonster

Mój pędzel do pudru to wielkie g**no przepraszam za wyrażenie włosy sie poszczepiały chociaż myje go codziennie i nakładam na niego odżywke

O mnie

Auć! Słodki wygląd to tylko zmyłka. Naprawdę to mała kąsająca BESTIA. Kocha zimę, swoich przyjaciół i czekoladę w każdej postaci dlatego, gdy przychodzi czarna godzina zawsze można liczyć na jej… szufladę. Znaki rozpoznawcze: kreska na oku, monochromatyczna kolekcja ubrań, aparat pod ręką. Słabość? Do PIĘKNYCH rzeczy, ludzi z pasją, rudych kotów i jedzenia.

Miesięcznik Glamour dostępny już na tabletach i smartfonach

AUTORZY

NAJPOPULARNIEJSZE

Dzień Dziecka

Dzień Dziecka

Dzisiaj Dzień Dziecka! Kto chciałby wrócić do beztroskich czasów, gdy było się małym? Ja na...

REGULAMINY AKCJI

Wyniki konkursów