Agnieszka Niedzielak-Kowalska

BLOG Agnieszki Niedzielak-Kowalskiej

W ten deseń

Nowojorski styl we wnętrzach

Nowojorski styl we wnętrzach

fot. Shutterstock

Co sprawia, że wciąż pamiętamy doskonale urządzone apartamenty z filmów Woodiego Allena i mieszkania Carrie i Mr Biga z Sex & The City?

Postanowiłam zapytac o to Magdalenę Zajączkowską, właścicielkę warszawskiego salonu Mint Grey, specjalizującego się w aranżacjach niczym z Manhattanu.

Co jest kwintesencją nowojorskiego stylu?
Styl nowojorski klasyczny w telegraficznym skrócie to proste formy o niebanalnym, dopracowanym w każdym szczególe wykończeniu, przykuwające oko detale, neutralna, acz mocno zróżnicowana i odpowiednio zbilansowana kolorystyka, bogactwo faktur i wzorów, szczególnie w tkaninach i tapetach, dużo niklu i szlachetnie wykończonego drewna – modny, surowy i czesany dąb tu nie przejdzie ;)
Ponadto takie szczegóły jak wysokie białe listwy przypodłogowe, zasłony niemalże od sufitu do samej podłogi, dywany, najlepiej dwukolorowe w modny marokański wzór czy chevron, dużo poduszek, zestawy wypoczynkowe „nie od kompletu”, piękne oświetlenie – niklowane podstawy lamp, najczęściej białe abażury, kinkiety na ścianach itp. Można by tak w nieskończoność, ale chyba sedno kwestii udało mi się uchwycić w tych dwóch zdaniach ;)

Dlaczego wnętrza z „Seksu w wielkim mieście” mimo upływu czasu wciąż się podobają?
Właśnie dzięki tym wszystkim cechom, które wymieniłam wcześniej. Z trendami we wnętrzarstwie, podobnie jak z ubiorem, ludzie od zawsze eksperymentowali. Jednak na koniec wygrywa klasyka – trencz i mała czarna. To one okazują się być elementami stałymi w świecie mody. Wnętrzarstwo też ma takie swoje zawsze aktualne „klasyki” i niemal wszystkie są zebrane  właśnie w stylu nowojorskim. Dlatego zawsze radzę swoim klientom – warto zainwestować w klasyczną, ponadczasową bazę, która otwiera wiele możliwości – dzięki zmianom dodatków można uzyskać oryginalne i ciągle nowe aranżacje.

Czy wnętrza zza oceanu sprawdzają się także nad Wisłą?
Oczywiście, że tak. Jak wspomniałam jest to styl szalenie uniwersalny. To zbiór zawsze aktualnych trendów wywodzących się z Europy, głównie Wysp Brytyjskich. Musi się sprawdzić w tejże Europie – a przecież do niej należymy. Faktem jest, że w stylu tym rozkochały się wyższe sfery Manhattanu, przez co zaczął się kojarzyć z luksusem i bogactwem. Stamtąd wywodzi się też jego nazwa. Mieszkańcy Nowego Jorku tworzą piękne, niezwykle efektowne apartamenty, ale równie dobrze można zastosować go w domku jednorodzinnym pod Jankami czy w mieszkaniu na Mokotowie.

Co najbardziej interesuje Panią podczas pracy?

Wciąż najbardziej skupiam się na doborze asortymentu w moim sklepie i autorskich aranżacjach. Zależy mi, aby każdy produkt przeze mnie oferowany wpisywał się w stylistykę wnętrz, którą proponuję klientom. To niezwykle trudne, gdyż najczęściej oferta producentów, z którymi współpracuję, w całości ma niewiele wspólnego ze stylem nowojorskim.
Właśnie wróciłam z targów w Paryżu – jednych z największych w naszej branży. Konkluzja? W całej Europie nie ma ani jednej firmy (w przystępnym przedziale cenowym, bo super luksusowe bywają), której oferta w zauważalnej części skupiałaby się na stylu nowojorskim. Większość z nich oferuje „modern classic” - często mylony ze stylem nowojorskim. A to już niestety nie to. Przynajmniej dla mnie. 
0KOMENTARZE
Tagi:design / mint grey / nowojorskie wnętrza / styl nowojorski / NYC

Dodaj komentarz

System antyspamowy.

Żeby dodać komentarz zaznacz kolory: czarny czerwony
Wyślij

O mnie

Co lubię? Projekty Marca Jacobsa i Marcela Wandersa, filmy Wesa Andersona, muminki i powidła śliwkowe mojej mamy. Z zapałem tropię nowości w świecie designu i www, marzę o własnym szezlongu od Le Corbusiera. Ostatnio za sprawą córeczki pogrążam się w krainie Spongeboba, myszki Miki i kucyków pony. A tutaj piszę o pięknych przedmiotach, wnętrzach i miejscach... Będzie estetycznie!

Miesięcznik Glamour dostępny już na tabletach i smartfonach

AUTORZY

NAJPOPULARNIEJSZE

REGULAMINY AKCJI

Wyniki konkursów